Masz pytania? Zadzwoń: +48 500 566 872

Blog ToGetHer

LOVE IS IN THE AIR.

No i po walentynkach. Komercyjnie wykreowane święto, które uważam za całkiem miłe i słodkie, choć trochę mnie drażni i które karma (jak sprawdziłam) również ma w kalendarzu... Kiedyś w podstawówce zerwałam z ówczesną "miłością życia", by podkreślić dramat sytuacji. Popamięta mnie do końca swoich dni, myślałam naiwnie. Niestety chyba zbyt ambitnie podeszłam do tego szczeniackiego tematu. Z perspektywy czasu na żadne z nas ten incydent kompletnie nie miał wpływu. Po kilkunastu latach już prawie o tym zapomniałam - do momentu w którym to mi oznajmiono, iż 8 miesięcy wydawałoby się świetnego, partnerskiego związku nie ma sensu. Boom! C'est la vie.

Kochajcie się i szanujcie się! ZAWSZE.

A Wy Dziewczyny celebrujcie to święto najczęściej jak się da. Wymagajcie czerwonego wina i kwiatów, bo się Wam należą. Nie bójcie się oczekiwać ciepłych słów, rozmowy i atencji. Zakładajcie od czasu do czasu te czerwone sznurki na pupę, by czuć się kobieco, ale nie róbcie tego dla nich. Róbcie to dla siebie.

K.

Wykorzystujemy pliki cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką cookies. Sam możesz określić warunki przechowywania lub dostępu w przeglądarce.
Zamknij